PŚ w Planicy - konkurs drużynowy


foto: berkutschi.com

W sobotni poranek odbyły się ostatnie zawody drużynowe PŚ w sezonie 2023/2024. W konkursie wystartowało dziewięć zespołów (Kazachstan, USA, Włochy, Polska, Japonia, Norwegia, Słowenia, Niemcy i Austria). Zarówno Austriacy jak i Sloweńcy prezentują świetną formę. Jeśli chodzi o Polaków to w tym sezonie króluje Aleksander Zniszczoł. Trener Thomas Thurnbichler wytypował skład na te zawody: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł. Jak poradzili sobie w starciu z innymi? Zapraszam na relacje. 

Seria próbna rozpoczęła się z belki nr 10. Nie trwało to jednak długo. Po sześciu skokach belka została obniżona. Serię próbną przed zawodami druzynowymi wygrał reprezentant gospodarzy Timi Zajc (230, 5m). Drugie miejsce zajął Norweg Robert Johansson (233m, przed obniżeniem belki). Trzecie miejsce należało do naszego rodaka Aleksandra Zniszczoła (218,5m). Jeśli chodzi o wyniki drużynowe to najlepiej zaprezentowali się Sloweńcy (569). Drugie miejsce zajęli Norwedzy (529,2). Na trzecim miejscu znaleźli się Polacy (494,3). Indywidualne zwycięstwa pokryły się zatem z wynikami grupowymi. 

Pierwsza seria konkursu rozpoczęła sie tak jak to było zaplanowane, o 9:30. Zawodnicy ruszyli z belki nr 11. Nie był to jednak stały pułap. Skoczkowie zostali podzieleni na 4 grupy. W każdej po jednym zawodniku z danego kraju. W pierwszej turze liderem okazała się Austria (dzięki wynikowi Daniela Tschofeniga). Drugie miejsce zajęła Słowenia (Lovro Kos), a trzecie Japonia (Junshiro Kobayashi). Polacy zaraz za podium. Pierwszy skakał Piotr Żyła. 

Druga grupa zadbała o szybsze bicie serca. Amerykanin Decker Dean upadł po wylądowaniu. Na szczęście nic się nie stało. Po nim zaraz skok oddał Włoch Giovanni Bresadola, który również miał problemy po wylądowaniu. Niestety tutaj problem okazał się o wiele poważniejszy. Nie był w stanie sam opuścić zeskoku. Na szczęście był przytomny. Przy pomocy medyków opuścił skocznie. Złą passę przerwa Kamil Stoch. Wylądował daleko (222m) i bezpiecznie. Suma wyników po dwóch grupach utrzymała Austrie na pierwszym miejscu. Drugi skok oddał Michael Hayboeck. Dzięki Stochowi Polacy awansowali na drugą pozycje. Trzecie miejsce przypadło Słowenii po skoku Domena Prevca. 

W trzeciej grupie również nie zabrakło wrażeń. Słoweniec Timi Zajc po oddaniu skoku na odległość 242,5m nie utrzymał równowagi i upadł. Na szczęście nic poważnego się nie stało. Wyniki w tabeli również mocno się pozmieniały. Liderem została Słowenia. Drugie miejsce przypadło Austrii (Stefan Kraft), a trzecie Norwegii (Marius Lindvik). Polacy spadli drastycznie na 5 pozycje. Tym razem skakał Dawid Kubacki. 

W ostatniej grupie mogliśmy obserwować naprawdę zaciętą rywalizację. Prawie każdy kolejny skok był lepszy od poprzedniego. Pierwsze miejsce zajęła Austria (803,8 pkt). Skok oddał Daniel Huber. Drugie miejsce przypadło Słowenii (793,3 pkt). Skok należał do Petera Prevca. Trzecie miejsce zajęli Norwedzy (770,6 pkt). Ostatni skok zaprezentował Johann Andre Forfang. Niestety Aleksander Zniszczoł nie odrobił straty i ostatecznie Polacy uplasowali się na 5 pozycji (735,5 pkt). 

Seria finałowa przewidziana była na godzinę 10:35. Niestety z powodu silnego wiatru jury początkowo przełożyło rozpoczęcie drugiej serii, a ostatecznie postanowiło jej nie przeprowadzać. Wyniki pierwszej serii zostały zatem uznane za ostateczne. 

Gratulujemy wygranym. Przełykamy lekką nutę goryczy z powodu Polaków i serdecznie zapraszamy na kolejne relacje z zawodów w Planicy. 


Źródła: Informacje własne 

INNI CZYTALI TEŻ