PŚ w Lahti - pierwszy dzień zmagań na skoczni Salpausselka
fot: berkutschi.com
Za nami pierwszy dzień rywalizacji PŚ w Finlandii. Dzisiejszy konkurs odbywa się zastępczo, w zamian za zawody PŚ w Szczyrku 17 stycznia br, do których ostatecznie nie doszło. Oficjalny trening zaplanowano na godzinę 14:30, kwalifikacje - 15:45, a konkurs indywidualny - 17:00. Na starcie zobaczyliśmy 59 zawodników w tym pięciu Polaków: Macieja Kota, Pawła Wąska, Aleksandra Zniszczoła, Piotra Żyłę oraz Kamila Stocha. Niestety Dawid Kubacki nie wziął udziału w zawodach. Zajmie się aktualnie treningami i prawdopodobnie zobaczymy go na zawodach Raw Air.
Oficjalny trening rozpoczął się z belki nr 9. Po oddaniu skoków przez 16 zawodników obniżono belke o jeden stopień, a chwilę później obniżono o jeszcze jeden poziom. Po oddaniu skoków przez 23 zawodników belka wróciła na 8 pozycje. Najlepiej poradził sobie Słoweniec Lovro Kos (129m, belka nr 7). Drugie miejsce zajął Austriak Stephan Embacher (130m, belka nr 8). Trzecie miejsce przypadło Norwegowi Robertowi Johanssonowi (130m, belka nr 9). Polacy natomiast zajęli: 20. Aleksander Zniszczoł - 116m, 23. Maciej Kot - 116m, 24. Piotr Żyła - 112m, 27. Kamil Stoch - 112,5m, 30. Paweł Wąsek - 114,5m.
Kwalifikacje rozpoczęły się planowo o 15:45 z belki nr 8. Najlepszy tym razem okazał się Stefan Kraft oddając skok na 129m (noty 131,3 pkt). Drugie miejsce zajął Ryoyu Kobayashi, który stracił do Austriaka pół punktu (128,5m, 130,8 pkt). Natomiast podium zamknął Andreas Wellinger, który do Japończyka stracił również jedynie pół punktu (130m, 130,3 pkt), także walka o podium była zacięta, a same wyniki bardzo zbliżone do siebie. Trzech z 5 Polaków poprawiło swoje wyniki z treningu: 6. Aleksander Zniszczoł - 126m, 15. Kamil Stoch - 122m, 21. Piotr Żyła - 120m, 45. Maciej Kot - 107m, 48. Paweł Wąsek - 107,5m. Wszyscy reprezentanci Polski awansowali do konkursu.
Pierwsza seria konkursowa także rozpoczęła się planowo, niezmiennie belka nr 8. Tabelka wywróciła się do góry nogami. Jako jedyny z Polaków do serii finałowej zakwalifikował się Aleksander Zniszczoł oddając skok na 124,5m (miejsce 9). Pozostali Polacy zajęli następujące miejsca: 33. Maciej Kot - 119m, 36. Kamil Stoch - 114m, 37. Piotr Żyła - 117,5m, 41. Paweł Wąsek - 115m. Po pierwszej serii na prowadzeniu Norweg Marius Lindvik, który poszybował na 128,5m (132,5 pkt). Wiceliderem został Austriak Michael Hayboeck (131m, 131,9pkt.), a na trzeciej pozycji uplasował się jego rodak Daniel Tschofenig (125,5m, 131,4 pkt). Zwycięzca kwalifikacji Stefan Kraft po fatalnym skoku na 105m zajął przedostatnie miejsce i niestety nie weźmie udziału w drugiej serii.
Seria finałowa rozpoczęła się o godzinie 18:08 z belki nr 7. Niestety Roman Koudelka został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon. Znów byliśmy świadkami nielada niespodzianek. Zawodnicy ponownie nas zaskoczyli. Dzisiejsze zmagania zwyciężył Słoweniec Lovro Kos (134m), który był także najlepszy na oficjalnym treningu. Wiceliderem został Andreas Wellinger (126,5m). Natomiast trzecie miejsce przypadło Japończykowi Ryoyu Kobayashi (131m). Aleksander Zniszczoł uratował honor Polaków i po skoku na 126,5m uplasował się na 8 pozycji.
Oto jak przedstawia się klasyfikacja pierwszej 10:
1. Słoweniec Lovro Kos - 262,5 pkt
2. Niemiec Andreas Wellinger - 257, 1 pkt.
3. Japończyk Ryoyu Kobayashi - 254,9 pkt.
4. Norweg Marius Lindvik - 251,5 pkt
5. Austriak Jan Hoerla - 251 pkt
6. Norweg Johann Andre Forfang - 249,8 pkt
7. Austriak Daniel Tschofenig - 247,9 pkt
8. Polak Aleksander Zniszczoł - 242,4 pkt
9. Norweg Kristoffer Eriksen Sundal - 241,4 pkt
10. Austriak Stephan Embacher - 240,7 pkt
Gratulujemy zwycięzcom i z niecierpliwością czekamy na jutrzejsze zmagania drużynowe.
Źródła: Informacje własne
